The Heart of Spider – Autor o płycie

 

 

          Na przestrzeni minionych kilkunastu lat obserwuje się w Polsce niemalże absolutny zanik popularyzacji rodzimej muzyki instrumentalnej. Oczywiście chodzi tu o muzykę z kręgu „pop”, czyli muzykę tzw. „środka”. Do początku lat 80-tych, polska muzyka instrumentalna zaznaczała w sposób widoczny swoją obecność pośród innych gatunków. Oprócz nagrań formacji budowanych okazjonalnie, istniały jeszcze orkiestry przypisane do rozgłośni radiowych, które zamawiały u kompozytorów oraz aranżerów utwory, realizując je później w studiach nagraniowych bądź salach koncertowych. Od momentu pojawienia się na rynku muzyki rockowej, muzyka instrumentalna rozpoczęła swój powolny exodus. Wytłumaczenie tego zjawiska, z punktu widzenia socjologii, chciałbym pozostawić znawcom tej materii, mnie natomiast pozostaje boleć nad nim lub aktywnie przyczynić się do zmiany sytuacji. Biorąc pod uwagę fakt popularyzacji muzyki instrumentalnej napływającej do nas głównie ze Stanów Zjednoczonych oraz duże zainteresowanie jakie wywołuje ona wśród licznych odbiorców, postanowiłem wybrać opcję aktywnego działania. Wynikiem tego jest przygotowanie materiału do płyty „THE HEART OF SPIDER”, która to płyta mieści się w stylistyce smooth jazz, a wynikiem rodzącego się zapotrzebowania na tego rodzaju muzykę może być fakt wydania tej płyty przez firmę Dom Nowej Generacji, przy współpracy Polskiego Radia S.A. i Seagram Polska.

        Nie licząc utworu „0”, który jest raczej żartem muzycznym, materiał płytowy składa się z 11 utworów, w zdecydowanej większości instrumentalnych, o wyraźnie zaznaczonych tematach. Muzyka w przeważającym stopniu jest aranżowana, przelana na papier w postaci zapisu nutowego, pozostawiając jedynie fragmenty do improwizacji wybitnym, polskim instrumentalistom. W całym procesie tworzenia przyświecała mi myśl, aby moją muzykę komponować dla konkretnych wykonawców, a nie tylko na konkretne instrumenty, tzn. od początku wiedziałem komu powierzę partie solowe we wszystkich utworach zebranych na płycie. Ostatecznie nagrany materiał udowodnił mi, że decyzje podjęte w procesie komponowania owocują wykonaniem pozostającym w absolutnej zgodzie z moimi oczekiwaniami. Będąc u początku promocji mojej płyty, a już po pierwszym koncercie promocyjnym, który odbył się 09 września 1999 r. w sali Teatru Dramatycznego w Warszawie, napotykam na bardzo pochlebne opinie ludzi związanych z mediami, a także na pozytywny respons u potencjalnych odbiorców. Pozwala mi to sądzić, że przy „sprzyjającym układzie gwiazd na niebie”, w niedługim czasie, zjawiska typu Kenny G., Dave Sanborn, Pat Matheny itd. przestaną być dla polskiej publiczności jedynymi w swoim rodzaju.

Wojtek Zieliński

Warszawa, wrzesień 1999